sobota, 2 października 2010

Melancholijnie

Ostatnio za oknem szaro buro, i jakoś straciłam wenę twórczą. I naszło mnie na przemyślenia: Kim jesteśmy?
Każdy postrzega nas trochę inaczej, nawet my sami.
Co nas determinuje do działania?
Jesteśmy takimi osobami jak postrzegają nas inni. W towarzystwie osób pozytywnie nastawionych do świata i nam chce się działać, coś robić pozytywnego, mamy energię.
Ale są i osoby toksyczne, które wysysają z nas energię i powodują że mamy o sobie niskie mniemanie i nic ci się nam nie chce. Najlepije wystrzegać się takich osób, ale.... nie zawsze się da.
Wiem tylko że przy wsparciu innych osób można przenosić góry, każdy może.... tylko potrzebuje pozytywnego wsparcia.
Ja ostatnio straciłam siły, brakuje mi pozytywnych bodźców, nie mam już energii na bycie osobą silną. Muszę chyba zapisać się na jogę czy coś takiego:)

A teraz o czym innym; pokażę wam kilka zdjęć z efektów pracy w domu u mojej mamy.









Regał kuchenny ma już z 20 lat i moja mama twierdzi że posłuży jej już do śmierci. Próbowałam ją namówić na nowy, ale bez skutku. Tak więc zaproponowałam mały lifting. Pozostał jeszcze blat do wymiany, teraz szukam odpowiedniego. Ale najważniejsze, że bezbarwne brązowe szafki, stały się teraz jaśniejsze i weselsze.
Odmalowałam też pojemniki kuchenne, kolorystyka wybrana przez właścicielkę, były niebiesko czerwone i nie pasowały do kuchni.


Udało mi się też zrobić obrazek do pokoju. Od razu jest tam weselej.:))



A na koniec jeszcze zdjęcie innej kuchni, też po moich zabiegach:))



Mam straszną frajdę jak uda mi się niewielkim kosztem odmienić i rozweselić wnętrze.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego weekendu:))))

10 komentarzy:

asia pisze...

Miałaś naprawdę świetny pomysł! Ładnie to wszystko wygląda!
A skrzyneczki są urocze!
Pozdrawiam słonecznie.
J:O)

Jola74 pisze...

Wcale nie dziwię się Twojej mamie,że nie chciała nowych mebli:)
Tak ładnie ozdobionych,i to przez własną córkę nigdzie by nie dostała:)
Pozdrawiam serdecznie.

Destiny ikt pisze...

Fantastyczne przeróbki. To sztuka tak niskim kosztem zrobić "rewolucję". Tobie się udało. Super.
Pozdrawiam gorąco.

Nela pisze...

Czerp siłę z tej radości, którą masz:) Kuchnie wesolutkie:) Pozdrawiam.

kaprysia pisze...

Piękne nowe życie starych szafek:) Mama na pewno zadowolona, bo nie dość ,że ma ładnie to jeszcze może się pochwalić zdolną córką:)
Ostatnie tygodnie dla mnie tez były toksyczne, chociaż niby wszystko jest w porządku. Może to jakieś smuteczki w powietrzu fruwają, kto wie;) Pozdrawiam cieplutko:)

JAGODZIANKA pisze...

Ale ta kuchnia Twojej Mamy wygląda teraz przytulnie. świetna praca!
Kuchnia druga natomiast niezwykle promienna!

Pozdrawiam, jagodzianka.

AgnieszkaMD pisze...

Mam nadzieję, że szybko wróci Ci lepsze samopoczucie, a my jesteśmy przecież tylko ludźmi i mamy prawo do gorszych dni aby tylko nie było ich więcej niż tych lepszych tego Ci życzę :).
Kuchnie są cudne, bardzo mi się podobają nawet zastanowiłam się jaką ja bym sobie wybrała przemianę :). Szkoda tylko, że nie mam takich zdolnych rączek :(.

Edina pisze...

Asia, Jola74, Destiny ikt, Nela, Jagodzianka dziękuję dziewczyny. Kaprysia tobie też dziękuję i mam nadzieję że uda nam się (i tobi i mnie) przezwyciężyc złe wibracie i nabrac energii do dalszego działania.
AgnieszkaMD; dzięki za miłe słowa, nie trzeba byc jakoś zdolnym, wystarczy farba i serwetki i gotowe:)))) Pozdrawiam was wszystkie:)))

Evitad pisze...

Witam :) po tym jak odwiedzilas mojego bloga oczywiscie skorzystalam z mozliwosci i zajzalam co u Ciebie.
No lapki zdolne to ja i tu widze :) Naprawde :) Wspaniale jest tworzyc piekne rzeczy - a Ty to wlasnie robisz. Bede zagladac czesciej.
Kuchnia jest bardzo przytulna i wyjatkowa teraz:) Pzdrawiam:)))

markosia pisze...

Piękny obrazek czy mogłabym taki zamówić u Ciebie,jesli tak proszę Napisz do mnie, pozdrawiam
mmwol1@o2.pl