środa, 22 lutego 2012

W czerni

Dziś dla odmiany moje prace w czerni. A dlaczego w czerni?
Po pierwsze; bo czerń jest zawsze elegancka,
po drugie: bo mam czarny nastrój, i za oknem szaro-buro,
a po trzecie:  bo czerń odzwierciedla moją czarną serię (chociaż zawsze może być gorzej, więc jeszcze nie jest tak źle)
Więc tą ostatnią serią frywolitkowej, czarnej biżuterii mam nadzieję na koniec czarnej serii.












A poniżej mój ulubiony komplet; powstał jakiś czas temu. Wymyśliłam go zupełnie przypadkiem, patrząc na inne moje kolczyki, i wpadłam na taki pomysł, kolczyki i zawieszka naszyjnika z kryształem Svarowskiego.








Na tapecie mam już inne projekty, oby tylko czas pozwolił, to przedstawię prace z innej dziedziny.
Życzę Wam wszystkim dużo uśmiechu i radości, bo pogoda na razie nie rozpieszcza, i dziękuję za wszystkie odwiedziny, dzięki którym rosną mi skrzydła:))


9 komentarzy:

Jagna pisze...

Śliczne :)

IVONNA pisze...

O mamuniu ależ cudeńka. Podziwiam, bo ja do plątania tych niteczek cierpliwości nie mam.
Pozdrawiam serdecznie:)

Dysiak pisze...

WOOOOW! To czarne na początku z żółtymi .. nie! bursztynowymi krysztalkami. Świetny zestaw.

kaprysia pisze...

Jak Twoja czarna seria przekłada się na takie czarne biżutki, to bardzo pozytywnie. Zaplącz te wszystkie smuteczki i czarności w szydełkowe cudeńka i nie wypuszczaj. Uściski:)

kejti pisze...

życzę, żeby czerń kojarzyła Ci się z elegancją, z małą czarną i innymi przyjemnymi rzeczami! precz z czarnymi scenariuszami i czarnymi zdarzeniami!

kejti pisze...

ps. no zapomniałam dodać, że komplecik frywolitkowy przecudnej urody :)))

Anioły Anielki pisze...

Frywolitki maja swój styl... pozdrawiam.papa

Galeria Laven pisze...

śliczna, taka bardzo elegancka :o)
dziękuję za odwiedziny na moim blogu! pozdrawiam serdecznie!

Mona pisze...

ah..zazdroszcze talentu :) piekne :) Pozdrawiam