niedziela, 20 czerwca 2010

Kuchennie

Witam ponownie:))
Za oknem pochmurno, jestem daleko od swojego domu i mam podły nastrój. Jakoś nie mogę opędzić od ciągłych problemów, że już nie wspomnę o finansowych.
Mały znowu chory, prawdopodobnie na tle alergicznym, musiałam wypożyczyć nebulizator do inhalacji, i tak z takim sprzętem pojechałam na imieniny do teściowej.
Ale z chorym dzieckiem to wypoczynek "nie za bardzo" bo i głowa zaprzątnięta tymi wszystkimi problemami.
Tak więc siedzę rano przy kompie, dla poprawy nastroju i wstawiam zdjęcia swoich prac, które wykonałam w zeszłym tygodniu.



Tak więc powstały ptaszki i trzy haftowane serducha, które zawisły w kuchni.







Przy okazji pokażę wam jak wygląda moja kuchnia.
Już jakiś czas temu odmalowałam stare szafki, zdekupażowałam, zmieniłam blat i uchwyty i mam nowe szafki.







Chlebak też został "potraktowany" farbą i serwetką:)




A przed remontem moje szafki tak wyglądały.



A to moje kuchenne obrazki też mojego autorstwa.

Pozdrawiam Was niedzielnie i lecę oglądać wasze blogi.

17 komentarzy:

MamaKini pisze...

Fajnie....tak wiejsko, sielsko :)Musi być przyjemnie mieszkać (w mojej spędzam większość czasu) czy choćby przebywać w takiej kuchni.

Fuerto pisze...

Ale wyczarowałaś wspaniały klimat.
Podziwiam prace i trud włożony.
Piękna kuchnia.
Ja przebywam większość dnia właśnie w kuchni a w Twojej przebywałabym z największa przyjemnością.
Pozdrawiam

mabuobrazy pisze...

Piękne zmiany! Bardzo mi się podobają! Gratuluję pomysłu!

Peninia pisze...

Ach jak pięknie...wszystko zachwyca:)Pozdrawiam niedzielnie:)

AgnieszkaMD pisze...

Dużo zdrówka dla Twojego dziecka :).
Ptaszory z serduszkami są śliczne, a Twoja kuchnia bardzo mi się podoba :).

Agu-sia pisze...

Zmiany zdecydowanie na plus. Piękna kuchnia.

asia pisze...

Bardzo ładnie!!
Gratuluję pomysłu i cierpliwości!!
Pozdrawiam.
J:O)

kaprysia pisze...

Bardzo ładny i delikatny wzorek na szafkach, a Twoje szycie nieustannie wpędza mnie w kompleksy;)
Kuruj synka i bądź dobrej myśli, za chwile lato i choroby pójdą precz. Pozdrawiam serdecznie:)

Mikko pisze...

Bardzo przytulna kuchnia. Te wszystkie dodatki bardzo ładnie się łączą. Chlebak jest śliczny.

Atena pisze...

Jestes pracowita osobka. Spod igly wyszly swietne rzeczy. A kuchnia zmienila sie nie do poznania, szafki wygladaja w tej wersji uroczo.
Pozdrawiam Cie cieplutko

GUSIA pisze...

Troszkę inwencji i pomysłu i proszę masz zupełnie odmienioną kuchnię :o)
Brawo nowa kuchnia wygląda zdecydowanie lepiej
A z tymi problemami tak to już jest zawsze się przyplątają.
Głowa do góry!!!
Pozdrawiam i życzę zdrówka dla małego

MariaPar pisze...

Odwaliłaś kawał roboty w kuchni !
Zupełnie inne meble.
Pozdrawiam serdecznie

Edina pisze...

Dziękuję Wam wszystkim za słowa uznania:) Faktycznie było dużo pracy, mało kasy i dużo frajdy:))) Pozdrawiam Was gorąco i uśmiechy przesyłam

kajka pisze...

Nowości piekne!
A kuchnia to dowód na to, że z nie wielką kasą też można zrobić w domku przytulnie.

Muszelka pisze...

Po pierwsze głowa do góry, trzeba wierzyć że przyjdą te lepsze czasy.. Wiara czyni cuda... Wiem co mówię... Trzeba patrzeć optymistycznie na świat mimo wszystko, mimo problemów i niedoskonałości wtedy wszystko będzie prostsze, łatwiej zniesiesz problemu i bóle... :)
Po drugie ptaszki, które zawisły w kuchni są urocze... :) Kuchnia przeszła świetną metamorfozę a najbardziej podoba mi się Twój stoliczek przy oknie jest taki malutki i zgrabniutki... Widać kuchnie masz niewielką ale ładnie urządzoną... Takie kuchnie lubię kiedy nie trzeba biegać i wszystko jest pod ręką... Bardzo pięknie przyozdobiłaś dodatki kuchenne mówię tutaj o pojemniczku na sztućce i tym kubeczku z przykrywką obok :) Rewelacja i obrazy również super :)
Tak więc głowa do góry i pomyśl, że niektórzy ludzie mają jeszcze gorzej, mają cięższe choroby, nie mają za co żyć, stracili dach nad głową a wtedy uznasz, że Twoje zmartwienia nie sa aż tak wielkie... Ja zawsze sobie wszystko tak tłumaczę...
Życzę szczęśliwego i pomyślnego rozwiązania Twoich problemów i szybkiego powrotu do zdrowia dla Maluszka...
Pozdrawiam serdecznie

Edzia pisze...

ach te fioletowe dodatki - i tu mnie masz;) miałam też kiedyś sezon na robienie serduszek - jak wszyscy wtedy zresztą:)

Avarill pisze...

Bardzo podobają mi się Twoje serduszka :)
Z kuchnią pewnie ostro się namęczyliście. Efekt końcowy bardzo dobry. Podoba mi się ten stoliczek pod oknem. Eh, chciałabym mieszkać w domu i mieć tak dużą kuchnię, żeby można było w niej tańczyć... Ale co zrobić, skoro mieszka się w bloku i nie ma miejsca nawet na mały stolik ;(
Pozdrawiam
bizuterium.blogspot.com